Sokół uwielbia działać w sposób niesztampowy. Wszyscy z niecierpliwością oczekiwali jego kolejnego albumu, ale sam zainteresowany milczał jak zaklęty. Nic nie zapowiadało premiery krążka w listopadzie 2022. Fanów przepełniła ogromna radość, że otrzymali od swojego idola idealny prezent na Gwiazdkę.
Hip-hopowe inspiracje z odległych gatunków muzycznych
Jeśli ktoś pokusi się o zaszufladkowanie albumu Sokoła „Nic” to będzie miał arcytrudne zadanie. Każdy utwór zdaje się czerpać z zupełnie innych gatunków muzycznych. Znajdziemy tu nawiązania do indyjskiego popu czy arabskiego hip-hopu, co w połączeniu z oryginalnością Sokoła daje zupełnie nową jakość. Ciężko znaleźć tu jakiś schemat, dlatego dla każdego inny utwór będzie tym najlepszym z płyty. Dla jednych będzie to utwór „Nie było już nic” a dla innych nagrany z Quebonafide i Pezetem „Na cały świat”.
Nieoczywiste duety
Obecność wspomnianych już Quebonafide czy Pezeta na płycie nie jest żadnym zaskoczeniem, ale utwór nagrany z Fasolkami to już nie lada gratka dla fanów rapera. Na krążku usłyszymy również innych doskonałych hip-hopowców, jak Szpaku, Sarius, Hodak czy Zip Skład. Każdy z nich wnosi do piosenek nową jakość i swój własny rytm, dzięki czemu Sokół Nic brzmi doskonale.
O fenomenie płyty decyduje również szerokie grono producenckie. Sokół zaprosił do współpracy m.in. Zappy Zep, DJ B, Sampler Orchestra, Steez83 czy BobAir. Takie szerokie grono producenckie sprzyja zróżnicowaniu, które wyraźnie słychać na albumie. Prawie za każdym utworem stoi ktoś zupełnie inny i to jest jeden z głównych powodów oryginalnych brzmień na płycie.